- To prawda. Nie przysiągłbym, że jej nie grożą.

Edward usłyszał dźwięk obracanego w zamku klucza, kiedy otwierał kuchenne drzwi. Stanął i czekał, aż Bella wyjdzie z gabinetu
— Takie są plany hrabiego, a ja jestem szczęśliwa, że
Sylwia wahała się jeszcze chwilę, ale w końcu podjęła decyzję.
- Nie sądzę, żeby ludzie ustawiali się w kolejce do moich pomysłów.
przedwczesnej śmierci ojca szybko musiała stać się samodzielna.
popsuł dzień moich urodzin?
wielka ilość bagażu. W wagonie znajdowały się jeszcze dwie
- Mam wrażenie, że jej nie lubisz.
tylko dzięki wyjątkowo łaskawemu dla Tempery losowi nie
zawsze okazywało się, że chodziło im jedynie o jego tytuł
- Chloe, może byś mi pomogła? - poprosił Matthew.
- Jeżeli chcesz. - Wjechał na mały parking i stanął.
sporo pieniędzy w bakarata i że miała w związku z tym
z lodowatym błyskiem w oku. - Masz tu kawę, Zuzanno - dodała i

— Któż może decydować, co powinienem robić, a czego

- A co będzie? - spytał kąśliwie Matthew.
nie odezwała.
przypadkiem moje pasierbice nie mówią prawdy.

przed drzwiami, ale najpierw nie mogła trafić kluczem do zamka, a

jeśli kiedykolwiek nabierzesz ochoty, to proszę bardzo.
balkon, nie chciała razem z Matthew podziwiać widoku. Pamiętał
milcząco.

— Nie bójcie się. Chciałem go przestraszyć i udało mi się.

- Nie! - zaprzeczyła Jodie gwałtownie. - Wcale się jej nie boję.
światłami.
bladą twarz okoloną ciemnymi włosami.